Czkawka i Astrid planowali spotkać się przy klifie żeby porozmawiać o zaręczynach.
Mamo widziałaś gdzieś koszyk piknikowy?
Tak jest w moim pokoju koło łóżka, a po co ci koszyk piknikowy?
Urządzam z Astrid piknik przy klifie.
Aha, potrzebujesz jeszcze czegoś?
Tak przygotowałabyś coś do jedzeni bo ja nie mam czasu?
Dobrze synu ale długo tam będziecie?
No dość długo, a co?
Bo chciałabym z tobą porozmawiać.
Dobrze a o czym? Dowiesz się.
Czkawka zabrał koszyk z pokoju Valki spakował do koszyka jedzenie które zrobiła mu Valka
wskoczył na szczerbatka i poleciał po Astrid.
Czkawka zapukał do drzwi.
Hej Astrid!
Cześć Czkawka!
To co lecimy?
Tak. tylko czekaj wezmę coś ze sobą.
Ok tylko się pośpiesz. Ok możemy ruszać.
Czkawka i Astrid dolecieli do celu wyprawy a
szcał 1zerbatek i wichura poszli się pobawić.
Czkawka ale tu pięknie prawda.
Prawda Astrid, są takie piękne widoki że aż szkoda tu nie przyjść.
No dobra, rozłóż proszę kocyk a ja rozłożę jedzenie.
Dobrze.
Astrid zamknij oczy i powiedz aaaaaaa.
Ok.
Czkawka włożył kawałek ciasta które upiekła jego mama.
Ale pyszne sam robiłeś?
Yyyyy tak jakby pomogła mi mama. I wszystko jasne.
Zaczęli się śmiać.
Astrid kocham cię.
Ja też cię kocham Czkawka
Musimy zaplanować zaręczyny a potem ślub.
Wiem będzie ciężko ale sobie poradzimy.
Pomyślałem żeby je urządzić w dzień zakochanych.
To świetny pomysł a ślub zaplanujemy po zaręczynach ok/
Ok zaplanujemy kiedy będziesz chciała mój ty blondasku.
(Astrid poczerwieniała po tych słowach)
No dobra czas się zbierać powiedział Czkawka.
Wspaniały był ten piknik.
Zgodzę się.
(spakowali wszystkie rzeczy i polecieli na berk).
Czkawka i Astrid
Prawda Astrid, są takie piękne widoki że aż szkoda tu nie przyjść.
No dobra, rozłóż proszę kocyk a ja rozłożę jedzenie.
Dobrze.
Astrid zamknij oczy i powiedz aaaaaaa.
Ok.
Czkawka włożył kawałek ciasta które upiekła jego mama.
Ale pyszne sam robiłeś?
Yyyyy tak jakby pomogła mi mama. I wszystko jasne.
Zaczęli się śmiać.
Astrid kocham cię.
Ja też cię kocham Czkawka
Musimy zaplanować zaręczyny a potem ślub.
Wiem będzie ciężko ale sobie poradzimy.
Pomyślałem żeby je urządzić w dzień zakochanych.
To świetny pomysł a ślub zaplanujemy po zaręczynach ok/
Ok zaplanujemy kiedy będziesz chciała mój ty blondasku.
(Astrid poczerwieniała po tych słowach)
No dobra czas się zbierać powiedział Czkawka.
Wspaniały był ten piknik.
Zgodzę się.
(spakowali wszystkie rzeczy i polecieli na berk).
Czkawka i Astrid

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz